Zajrzyj na bloga!
Sierpień 17, 2019

Dlaczego coaching?

Dlaczego coaching?

Bo wierzę w ludzi. Każdy jest wyjątkowy i każdy ma w sobie potencjał. Moja fascynacja coachingiem zaczęła się od dorosłych dyslektyków. Nie umiałam pomóc Ewie…

To fascynujące, że tak wykształcona, inteligentna, błyskotliwa osoba ma trudności z opanowaniem języka. Kursy metodyczne dotyczące uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, niestety nie były skuteczne w przypadku Ewy. Wtedy byłam w trakcie szkolenia z coachingu. Postanowiłam ‘przetestować’ na moich dorosłych dyslektykach te otwierające narzędzia. I wiecie, co? Udało sięJ Któregoś dnia otrzymałam od innej uczennicy, Asi maila. Ten swego rodzaju ‘pamiętnik dyslektyczki’ był, myślę dla Asi swego rodzaju auto-terapią ale też podziękowaniami. Asiu! DziękujęJ Jestem z Ciebie dumna!!!!

To mój skarb. Przeczytajcie sami. (pisownia oryginalna)

Dokładnie nie pamiętam jak to się zaczęło. W przedszkolu miałam wrażenie, że panie mnie nie lubią bo tworzyłam chyba najgorsze szlaczki w całym przedszkolu i zamiast się bawić, pamiętam, że za karę musiałam robić dodatkowe prace usprawniające moją dłoń…..

…… gdy poszłam do szkoły podstawowej…. zaczęły się schody…

… I to tam zdecydowano, że trzeba mnie wysłać do poradni. 

…można powiedzieć, że to w podstawówce zaczęła się moja przygoda z dysleksją…

……. Oczywiście kiedy musiałam coś głośno przeczytać strasznie się stresowałam. Tekst się rozjeżdżał....  Bałam się, że wszyscy będą się ze mnie śmiać…

Moi nauczyciele twierdzili, że nie ma czegoś takiego jak dysleksja

…nikt we mnie nie wierzył…

 

Coaching….

Dzięki indywidualnemu podejściu …., myślę, że osiągnęłyśmy sukces.. Bardzo się cieszę, że w tak  krótkim czasie, udało mi się otworzyć na nowo… Z perspektywy czasu, wiem, jak ważne jest by osoba nauczająca była prawdziwa i pełna wiary w osiągnięcia ucznia . Ważne jest również to, by dopasować metodę nauczania indywidualnie do ucznia. Każdy jest inny i każdy inaczej się uczy. ….

Podobało mi się również to, że sama obierałam cel . Musiałam zastanowić się czego potrzebuję i czego chcę. To nie należy do łatwych zadań, Podobało mi się również to, że mogłam sama siebie realnie oceniać- realnie, bo kiedyś brakowało mi wiary w siebie i moja samoocena była bardzo niska.  

…..nauczyłam się siebie doceniać i najzwyczajniej w siebie wierzyć .